Gadowskie Holendry. Na festynie gasili pożar i przetaczali opony
Pokaz umiejętności strażackich, to tylko jedna z atrakcji jaką zgotowali mieszkańcom Gadowskich Holendrów druhowie OSP podczas wczorajszego festynu rodzinnego „Wszyscy mieszkańcy nasi są”.
Oj, działo się w niedzielne popołudnie, 24 września przy remizie strażackiej w Gadowskich Holendrach. Konkursy, loteria fantowa, sportowe emocje, pokaz interwencji strażaków i zabawa taneczna – tak było na festynie rodzinnym zorganizowanym przez tamtejszą Ochotniczą Straż Pożarną.
Gasili pożar i rozdawali fanty
Podczas festynu niemałe zainteresowanie wzbudził pokaz strażackich umiejętności przy gaszeniu pożaru. Strażaków z Gadowskich Holendrów wspomagali druhowie z Chrząblic (gm. Brudzew). Oczywiście przy takiej imprezie nie mogło zabraknąć loterii fantowej. Wśród 300 losów znalazły się m.in. worki zboża, ziemniaków, iglaki, bony do salonu fryzjerskiego, zestawy szkolne, karma dla kotów i ta najcenniejsza – rower.
Fitness na Olendrach
Fitness w Gadowskich Holendrach? Tak. Druhowie postanowili postawić na zdrowie. Było zrzucanie oponki brzusznej i turlanie oponki. Jak się okazało chodziło o przetaczanie opony i to sporej, gdyż była to jedna z konkurencji sportowych przygotowanych dla mieszkańców z okazji festynu.
Panowie z początku trochę nieśmiało przystąpili do tego konkursu widząc z czym będą musieli się zmierzyć, ale jak się okazuje strongmenów w Gadowskich Holendrach nie brakuje. Najlepszy w tej konkurencji okazał się Szymon Maciaszek, przetaczając oponę na odległość 15 m w czasie 22:18 sekund.
Po tym, jak panowie pokazali swoje umiejętności przyszedł czas na panie. Bezkonkurencyjna tutaj z czasem 13:21 s. była Mariola Tołoczko, która pokonała ten sam dystans, co panowie tylko z nieco mniejszą oponką.
Kolejną konkurencją, w której już tylko panowie mogli zademonstrować swą siłę był „spacer farmera”. Jego zwycięzcą okazał się druh Arkadiusz Wieczorek, który z obciążnikami po 45 kg w każdej ręce pokonał odległość 165 m.
Panie natomiast mogły pochwalić się, jak władają narzędziami w kuchni, podczas konkursu obierania ziemniaków na czas.
Co prawda w zdrowym ciele zdrowy duch, ale po takich konkurencjach nie zapomniano też o pysznym, swojskim jedzeniu – grochówce i własnych wypiekach: ciastach, chrustach i rogalikach ze śliwkowym nadzieniem.
Z kolei na najmłodszych uczestników festynu czekały: bańki mydlane, malowanie buziek, zwierzaki z baloników i dmuchańce. Jedną z atrakcji – ku uciesze najmłodszych była również przejażdżka wozem ochotniczej straży pożarnej.
A na koniec dla tych, co mieli jeszcze sił w nogach zorganizowano zabawę taneczną.
Festyn zorganizowany został przy wsparciu urzędu marszałkowskiego w ramach programu Wielkopolska Odnowa Wsi.
