Bloggm. TurekGospodarkaPolitykaSamorząd

Gmina Turek chwali się inwestycjami

W lutym ubiegłego roku samorządowcy gminy Turek podjęli bardzo ważną decyzję, a mianowicie że będą się ubiegać o dofinansowanie budowy sieci kanalizacji sanitarnej oraz modernizacji stacji uzdatniania wody. 17 stycznia tego roku wniosek „Budowa sieci kanalizacji sanitarnej w Aglomeracji Turek, w miejscowości Cisew, Słodków Kolonia, Obrzębin i Żuki oraz modernizacja Stacji Uzdatniania Wody w m. Słodków, Kaczki Średnie i Cisew”  znalazł się na liście rankingowej uzyskując status podstawowy, czyli otrzymujący dofinansowanie. Na liście ogółem znalazło się 150 projektów, a wśród nich na 60. miejscu projekt gminy.

9 lutego na sesji Rady Gminy Turek wójt Karol Mikołajczyk przedstawił informację na temat przedsięwzięcia, które dla tej kadencji stało się priorytetem. Rzutowało to na inne inwestycje, np. drogi, bo gro środków szło na to zadanie, ale temat budowy kanalizacji chciano zamknąć w 2018 roku.

Z końcem minionej kadencji pojawił się pomysł, aby tę kanalizację budować nie z projektu, nie z wykorzystaniem środków unijnych, tylko ze środków własnych, ewentualnie z pożyczki WFOŚiGW i to małymi etapami, najlepiej po milionie złotych. Jeśli tak, to do dzisiaj nie mielibyśmy jeszcze połowy tej kanalizacji pobudowanej. Czekałaby nas ta budowa do 2025 roku albo jeszcze któregoś. Wtedy radni podjęli męską decyzję i zobowiązali mnie do podjęcia działań, aby temat kanalizacji zgodnie z projektem zamknąć do końca 2018 roku włącznie, ale jednocześnie zobligowano mnie do podjęcia starań, aby na to przedsięwzięcie pozyskać dotację – mówił wójt Karol Mikołajczyk.

Do trzech razy sztuka     

To, że wniosek otrzyma środki wcale nie było przesądzone. Bowiem na liście znalazły się projekty z Lublina o wartości 267 mln, Jaworzno prawie 112 mln, czy z Poznania 472 mln. Na liście rankingowej znalazło się łącznie 150 projektów.

Pierwsza lista rankingowa ogłoszona przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zawierała tylko 20 projektów ze statusem podstawowym. Wówczas brakowało około miliarda złotych, aby projekt gminy otrzymał dofinansowanie. W drugiej aktualizacji brakowało już tylko 300 mln zł. Dopiero w styczniu wniosek znalazł się na 60. miejscu i otrzymał status podstawowy przewidziany do dofinansowania.

Wniosek jest już po wszystkich ocenach i jak mówi wójt – te pieniądze mamy na pewno. Wartość przedsięwzięcia to ponad 20 mln zł, a przewidziana kwota dofinansowania to przeszło 10 mln zł.

Tyle by wyniosła dotacja, jednak kosz przedsięwzięcia będzie niższy, gdyż są oszczędności na przetargach na zadaniach prawego Obrzębina i dużego Cisewa. Dotacja nie będzie jednak mniejsza niż 8 mln zł. W sumie długość zrealizowanej oraz obecnie budowanej kanalizacji wyniesie  ponad 34 km. Ostateczny koszt budowy kanalizacji to około 12 mln.

W planach jest też modernizacja stacji uzdatniania wody w Cisewie, Słodkowie i Kaczkach Średnich. Łączy koszt trzech stacji to ponad 3 mln. 472 tys. Sumując, łączny koszt przedsięwzięć wyniesie około 15,5 mln. Do tego dochodzą inne koszty: wykupy gruntów, pomoc techniczna, czy promocja i informacje o projekcie.

Na sesji pytano o zagrożenia

To pobudowanie 34 km kanalizacji, ale jak poinformował wójt zostało ono zażegnane, gdyż ostatnie umowy są już podpisane i zakres rzeczowy do sierpnia ma zostać wykonany. To również liczba RLM/100m kanalizacji (liczba mieszkańców), ale liczone jest to dla całej aglomeracji miasta Turek i gminy Turek. Zagrożeniem pozostaje wykazanie, że w wyniku budowy kanalizacji podłączyło się około 3 tys. mieszkańców. Łącznie podłączonych jest już około 1000 osób. Zachęty wymagają mieszkańcy Słodków Kolonia.

Na ten moment jakiś większych zagrożeń o realizację projektu nie widzę – mówił Karol Mikołajczyk

Przed gminą kolejne inwestycje, które zeszły na drugi plan z uwagi na powyższe przedsięwzięcie. W roku 2018 temat kanalizacji zostanie zamknięty i wreszcie w kolejnych latach będzie można mówić o innych zadaniach m.in. o drogach. Jednak, jak mówił Karol Mikołajczyk, był to dobrze wykorzystany czas, a koszty inwestycji wyszły nieduże, a to z uwagi na ceny ofert wykonawców, które w tym roku sporo wzrosły.

Mamy zadanie z głowy, kosztowało nas niewiele i co najmniej połowę środków brutto mamy w formie dotacji – podsumował wójt.

Gmina liczyła na zwrot podatku VAT, ale po ostatnich interpretacjach Ministra Finansów z grudnia 2017 roku będzie to raczej niemożliwe. Gdyby się jednak udało odzyskać VAT (ok. 3 mln zł), to koszt pobudowania kanalizacji łącznie ze stacją uzdatniania wody wyniósłby dla gminy około 5 mln.

To co zastało założone na początku kadencji zostało wykonane i chwała samorządowcom za to. Teraz czas pomyśleć o drogach i innych inwestycjach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

osiemnaście + dwadzieścia =