BlogGospodarkam. Turek

Koniec eldorado w PGKiM. Spółka domaga się 15 mln zł od miasta

Koniec eldorado w PGKiM. Mirosław Wypiór poinformował radnych, że bieżący rok spółka zamknie stratą ok. 4 mln złotych. Zapowiedziane już kolejne, przyszłoroczne podwyżki prawdopodobnie spowodują stratę w 2023 r. na poziomie 11 mln.

Prezes PGKiM na sesji rady miasta poinformował o bardzo trudnej sytuacji finansowej spółki. Bieżący rok spółka zamknie stratą ok. 4 mln złotych. Jeszcze trudniejsza sytuacja może wystąpić w roku 2023. W wyniku zapowiedzianych już podwyżek, w tym cen energii elektrycznej, spółce zabraknie ok. 11 mln złotych. Mirosław Wypiór zwrócił się z prośbą o dofinansowanie PGKiM przez samorząd miasta.

Faktem jest, że w wyniku nieudolnej polityki rządu cała branża wodno-kanalizacyjna w Polsce ma poważne problemy finansowe. Pamiętać jednak należy, że PGKiM Turek nie zajmuje się tylko wodociągami i kanalizacją. Prezes Wypiór mówił o niekorzystnych uwarunkowaniach zewnętrznych, nie wspominał już jednak np. o błędach w zarządzaniu spółką.

Kuriozalny komunikat zarządu PGKiM

W mediach społecznościowych PGKiM opublikowało komunikat przewrotnie zatytułowany „Oszczędności zaczynamy od siebie”. Poniżej przytaczamy jego treść.

Aby oszczędzić na kosztach działalności, być konkurencyjnym i w jak najmniejszym stopniu obciążać mieszkańców Turku opłatami, w ostatnich latach:

1. Zredukowaliśmy zatrudnienie w Przedsiębiorstwie z 225 do 196 pracowników.

2. Zlikwidowaliśmy stanowiska wiceprezesów, wszystkich dyrektorów i 6 kierowników.

3. Ociepliliśmy budynki Przedsiębiorstwa i zainstalowaliśmy fotowoltaikę, aby zmniejszyć koszty ogrzewania i energii.

👉 W jednym przedsiębiorstwie zajmujemy się wodociągami, kanalizacją, wspólnotami mieszkaniowymi, śmieciami, cmentarzami, ciepłownictwem, geotermią, schroniskiem dla bezdomnych zwierząt, zieleniakiem, zamiataniem ulic. W sąsiednich miastach tym wszystkim zajmują się po 2 lub nawet 4 spółki komunalne.

👉 Wynagrodzenie Prezesa Zarządu określa m.in. ustawa o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami.

👉 Wysoka inflacja, wzrost wynagrodzeń i kosztów zatrudnienia oraz kilkukrotna podwyżka cen energii i paliw oraz stóp procentowych z 2% do 7,15% sprawiły, że w tym roku mamy 4 mln zł straty.

👉 Dostaliśmy zapowiedź podwyżek na przyszły rok, a to oznacza, że w kolejnym roku będzie 11 mln zł strat.

👉 Możemy się spierać o to, czy jeszcze gdzieś da się zaoszczędzić, ale żaden kolejny krok nie przełoży się na milionowe oszczędności.

👉 W tak dramatycznej sytuacji znalazły się przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne w całym kraju.

👉 My nie możemy sami ustalać cen swoich usług, tak jak to robią prywatni przedsiębiorcy. Chcielibyśmy, aby ceny obejmowały realne koszty produkcji wody i oczyszczalnia ścieków. Mówimy tylko o kosztach, bez zysku. Ale z powodu decyzji rządowych nie możemy tego zrobić.

👉 Możemy za to nie zapłacić rachunków za energię potrzebną do wydobycia wody lub oczyszczania ścieków. Wyobrażacie sobie co się wydarzy, kiedy wody w kranach zabraknie, a ścieki z Waszych domów nie odpłyną?

👉 Możecie nas krytykować ile chcecie. Tylko tym nie zapłacimy rachunków.

PGKiM, monopolista na lokalnym rynku, pisze, że chce być konkurencyjny. Zarząd spółki nie wyjaśnił z kim chce konkurować. W komunikacie zarząd pisze, że wynagrodzenie prezesa określają przepisy. To tylko częściowa prawda, ustawa określa maksymalne wynagrodzenie. Nic nie stoi na przeszkodzie, by rzeczywiście oszczędności zacząć od siebie, tj. od obniżenia wynagrodzenia członkom zarządu. A jest z czego, prezes Wypiór zarobił w ubr. ponad 215 tys. złotych!

Ostatnie dwa akapity komunikatu są wręcz bezczelne (Możecie nas krytykować ile chcecie. Tylko tym nie zapłacimy rachunków) oraz przypominają szantaż (Możemy za to nie zapłacić rachunków za energię potrzebną do wydobycia wody lub oczyszczania ścieków. Wyobrażacie sobie co się wydarzy, kiedy wody w kranach zabraknie, a ścieki z Waszych domów nie odpłyną?).

Najwyraźniej zarząd PGKiM nie ma pomysłu jak prowadzić spółkę w czasach kryzysu. Jedyne rozwiązanie widzi w wyciąganiu ręki po pieniądze z budżetu miasta, czyli po pieniądze z podatków płaconych przez turkowian.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwa × jeden =