BlogGospodarkam. TurekSamorząd

Ciepło: Sofistyka prezesa Wypiora, czyli jak wmawiać ludziom, że czarne jest białe

Do świadomości mieszkańców powoli dociera informacja, że od kwietnia, a najpóźniej od przyszłego sezonu grzewczego, przyjdzie im płacić więcej za ogrzewanie swoich mieszkań i domów. Nie dociera jednak do prezesa PGKiM, albo inaczej – dotarło już dawno temu w momencie podpisania przez niego umowy z firmą Getec, ale cynicznie wmawia on mieszkańcom, że podwyżka oznacza obniżkę.

Sprawa nowej taryfy na ciepło, przedstawionej przez Getec, a zatwierdzonej przez Urząd Regulacji Energetyki, rozpaliła polityczny spór w miejskim samorządzie. Emocje rozgorzały ponownie na sesji miasta. Przeciwnicy obecnego burmistrza, głównie radni TS z Romanem Groblicą na czele, głośno podnoszą sprawę znacznego wzrostu cen ciepła – pisaliśmy o tym TUTAJ. Z kolei burmistrz Antosik do spółki z prezesem Wypiorem próbują udowadniać, że za ciepło z Getecu mieszkańcy zapłacą mniej niż za ciepło z elektrowni Adamów – relację z konferencji w PGKiM znajdziecie TUTAJ.

Cena ciepła wzrosła czy zmalała?

Skąd ten dwugłos, pozornie niedający się pogodzić? TS mówi o cenie ciepła, a prezes PGKiM o cenie za zużycie energii cieplnej w części turkowskich bloków, w których właściciele mieszkań podjęli decyzje o termomodernizacji, zaciągając na ten cel kredyty. Paradoksalnie obie strony sporu mają część racji. Burzliwie się spierają, ale problem w tym, że każda ze stron mówi nieco o czym innym.

Bezsprzecznym faktem jest, że taryfa za ciepło zatwierdzona przez prezesa URE oznacza wzrost o kilkadziesiąt procent w stosunku do obowiązującej poprzednio. Turek24 pisał o tym TUTAJ, publikując tabelę „Rodzaje oraz wielkość cen” zamieszczoną w Dzienniku Urzędowym Województwa Wielkopolskiego.

Konferencja burmistrza i prezesa PGKiM była manipulacją

Podczas konferencji prasowej, zwołanej w siedzibie PGKiM, prezes Wypiór wraz z burmistrzem Antosikiem próbowali udowadniać, że pomimo podwyżki, mieszkańcy Turku zapłacą mniej za ogrzewanie. Na poparcie swojej tezy przedstawiali wyliczenia za ogrzewanie dla mieszkania w ocieplonym bloku. I na tej podstawie budowali przekaz, że mieszkańcy Turku zapłacą mniej. Taka argumentacja jest manipulacją. Świadome posługiwanie się nieuczciwą argumentacją w celu udowodnienia fałszywej tezy to czystej wody sofistyka.

Prezes Wypiór realizując polityczno-pijarowe polecenie burmistrza Antosika celowo nie wziął pod uwagę faktu, że nie wszystkie bloki w Turku poddane zostały termomodernizacji. W mieście mamy kilka osiedli domów jednorodzinnych, które nie zostały ocieplone. Ci mieszkańcy z czasem na pewno będą płacić wyższe rachunki za ogrzewanie. W sposób cyniczny prezes z burmistrzem porównywali rzeczy, których porównywać wprost nie powinno się.

Prezes PGKiM w swoich wyliczeniach prezentowanych na konferencji nie uwzględnił kosztu kredytu jaki zaciągali właściciele mieszkań na termomodernizację bloku ich wspólnoty mieszkaniowej. Jak można było nie uwzględniać wzrostu składki na fundusz remontowy spowodowany zaciągniętym kredytem?

Na co liczy burmistrz?

Cyniczne wmawianie mieszkańcom, że zapłacą mniej za ciepło, spowodowane jest tegorocznymi wyborami samorządowymi. Podwyższona cena ciepła zacznie obowiązywać nie wcześniej niż po upływie 14 dni i nie później niż do 45 dnia od opublikowania taryfy. W politycznym interesie burmistrza jest, by była to połowa marca, a nie połowa lutego. Na wczorajszej sesji prezes PGKiM już informował, że na listowne poinformowanie mieszkańców potrzebuje 2-3 tygodni. Jeżeli taryfa zacznie obowiązywać po 45 dniach od jej opublikowania (17 marca), będziemy już mieli przedwiośnie. Mrozy jak się trafią to sporadycznie. Wiosenne zużycie ciepła będzie spadać, naturalnie będzie niższe niż zimowe i rachunki za ogrzewanie nie będą jeszcze szokująco wysokie.

Konferencja w PGKiM i cała narracja powodowana jest polityczną kalkulacją burmistrza. Problem z całą mocą powróci w następnym sezonie grzewczym, ale to już będzie po wyborach. Czy to jest uczciwe? Burmistrz płaci (dla formalistów PGKiM płaci) prezesowi kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie nie za to, by realizował interes mieszkańców, ale za to by realizował jego interes wyborczy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

14 + siedemnaście =