Blogm. TurekPolitykaSamorząd

Turek. Drzewa dzielą mieszkańców i radnych, a burmistrz unika podjęcia decyzji

Większość mieszkańców bloku przy ul. Wyszyńskiego 2 opowiedziała się za wycięciem drzew rosnących tuż pod ich oknami. Formalną uchwałę swojej wspólnoty mieszkaniowej podjęli w listopadzie ubr.

Drzewa rosnące od strony wschodniej (frontowej) bloku usytuowane są pomiędzy chodnikiem a blokiem, co może stwarzać różne zagrożenia w przyszłości. Inaczej jest z drzewami rosnącymi za blokiem, które rosną w bezpiecznej odległości. Przy okazji termomodernizacji bloku mieszkańcy spodziewali się, że burmistrz i jego służby wykonają wolę właścicieli mieszkań.

Mieszkańcy zgodzili się, by wyciąć pięć drzew:
  • klon – o obwodzie 130 cm,
  • modrzew – o obwodzie 64 cm,
  • świerk – o obwodzie 59 cm,
  • klon – o obwodzie 80 cm,
  • lipa – o obwodzie 80 cm.

Niestety w sprawę zaangażował się jeden z radnych (mieszkaniec tego bloku), który jest przeciwny usuwaniu drzew. I zaczęły się problemy … Wszczęte zostało postępowania administracyjne. Podczas wizji lokalnej zdziwieni mieszkańcy dowiedzieli się od pracownika urzędu, że dwa drzewa nie zostaną usunięte. Argumentem za taką decyzją miał być fakt, że są mieszkańcy, którzy sprzeciwiają się usunięciu drzew.

Oficjalna uchwała wspólnoty mieszkaniowej przyjęta większością 64,30% udziałów miałaby zostać nie wzięta pod uwagę? W przepisach nigdzie nie ma zapisanej reguły liberum veto.

Turek Wyszyńskiego 2Podczas wizji lokalnej nie podejmuje się wiążących decyzji, tylko rejestruje się stan rzeczywisty w terenie i ewentualnie protokołuje się głosy i opinie zainteresowanych stron. Urzędnik jedynie przygotowuje projekt decyzji, ale jej nie podejmuje. Decyzję podejmuje burmistrz. Niestety decyzje administracyjne mają spory ładunek uznaniowości. Burmistrz może, ale nie musi podpisać taką decyzję.

Mieszkańców na ich prośbę zaczął wspierać inny radny. Należy on do klubu burmistrza. Samorządowiec blokujący wycinkę drzew należy do klubu ostro zwalczanego przez burmistrza. Zaskoczeniem jest, że przepychankę między radnymi wygrywa radny z opozycji. Wg relacji mieszkańców kierowniczka z urzędu miejskiego przygotowała projekt decyzji o częściowym usunięciu drzew (dwa mają pozostać), a burmistrz Antosik obawia się podjąć decyzję zgodną z wolą większości. Jedną z ostatnich szans na pozytywne załatwienie sprawy miało być dzisiejsze spotkanie z burmistrzem. Z mieszkańcami spotkać się miał jednak zastępca burmistrza. Czy spotkanie przyniosło w sprawie przełom?

Uchwały wspólnoty mieszkaniowej można nie wykonać w przypadku, gdy na przeszkodzie stoją przepisy prawa. W sprawie Wyszyńskiego 2 nic takiego raczej nie ma miejsca. Są merytoryczne i prawne przesłanki do tego, aby wolę wspólnoty mieszkaniowej, czyli większości mieszkańców uszanować i wykonać.

Zadziwiające, że w prostej sprawie administracyjnej musiało zostać zaangażowanych dwóch radnych, zastępca oraz burmistrz. Tak to jest, gdy umiejętność podejmowania decyzji z całym bagażem odpowiedzialności jest stosunkowo obca aktualnemu włodarzowi miasta.

ERRATA

Po dzisiejszym spotkaniu z zastępcą burmistrza Jerzym Kurzawą mieszkańcy są nieco uspokojeni. Sprawa usunięcia 2 spornych drzew powróci wraz z nowym wnioskiem, który ma złożyć zarządca wspólnoty czyli PGKiM. W rozmowie z Turek24 mieszkańcy podkreślali spokojne i ugodowe podejście wiceburmistrza. Jest szansa na pozytywne rozstrzygnięcie, tzn. zgodne z podjętą uchwałą wspólnoty. Sprawie będziemy się przyglądać.

One thought on “Turek. Drzewa dzielą mieszkańców i radnych, a burmistrz unika podjęcia decyzji

  • Urzędnicy PGKiM pracują tak jak urzędnicy, prezydent Gronkiewicz ,czyli popełniają błędy ,nie dostarczyli do zgłoszenia Urzędu Miasta ,uchwały podjętej większością głosów,może na czyjeś polecenie .
    Mało ważne uzasadnienie,we wniosku, przecież już były korzenie lipy przy dziurze przykrytej blachą ,obecnie usunięta ,która była przy samym starym fundamencie bloku,który był pęknięty założona tam jest teraz kostka,
    Nie dostarczyli mapek gdzie biegną instalacje, pod wszystkim podpisał się prezes PGKiM
    Prezes teraz powinien wyciągnąć konsekwencje
    Stary chodnik już się podnosi, wiec po co zakładać nowy,
    W razie pożaru drzewa ,piorun -który możne to wywołać, pożar szybko pójdzie na blok popękają szyby. drzewo za blisko.
    Ptaki już wyfrunęły i samodzielnie latają po wszystkich drzewach,można usunąć drzewo od października do lutego.
    Trzeba myśleć o przyszłości jak się robi remonty ,niektórzy radni powinni się tego nauczyć,a nie myśleć tylko o własnym widzi misie’i robić innym na złość.
    Wszystkie koszty później pokrywają mieszkańcy czyli właściciele bloku,a nie pan radny ,pan policjant ,któremu drzewo nie przeszkadza,
    Większość mieszkańców jest na emeryturze więc ,nie będą ponosić niepotrzebnych kosztów napraw ,bo za co.Niech kryją CI co się na to nie zgadzają.
    .Burmistrz obiecał przed wyborami zrobić porządek w tej firmie,widocznie jeszcze mamy mało urzędników ,kompetentni po dobrych uczelniach,pracują w sklepach

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dziewięć + osiemnaście =