BlogGospodarkam. TurekTemat dnia

Turek. Pracowali przy zbiorach winogron, teraz idą do sądu

Pracownicy zwerbowani na winobranie we Francji mieli zarobić przez 10 dni ponad 1000 euro, a jak się okazuje otrzymali dużo niższe wypłaty. Teraz chcą sądownie dochodzić wynagrodzenia. „Trzeba było ciąć tak, żeby wyciąć więcej tych kilogramów, to wypłaty byłyby wyższe” – twierdzi dla Teleskopu pośrednik pracy z Turku. Nie ma on sobie nic do zarzucenia. 

Pośrednik pracy z Turku twierdzi, że pracownicy pieniądze za pracę dostali zgodnie z umowami. Problem w tym, że umów nie było. Zostały one sporządzone w języku francuskim dopiero po kilku dniach pobytu we Francji. Dodatkowo okazało się, że warunki już na miejscu były koszmarne.

Czytaj również artykuł: Turek. Pojechali zbierać winogrona. Na miejscu przeżyli koszmar

Zamierzamy iść do sądu, bo nie chcemy tego tak zostawić – mówi jeden z pracowników winobrania we Francji.

Jak informuje odezwał się do niego człowiek, który był odpowiedzialny za grupę – W sumie z pretensjami dlaczego my takie coś robimy, bo przecież wszystko było w porządku. Sprawą zainteresowała się PIP.  Jacek Strzyżewski z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Poznaniu zaznacza, iż przepisy – Dają pracownikowi daleko idącą ochronę. Jeżeli on jest delegowany do wykonywania pracy przez agencję pośrednictwa pracy, to te warunki powinny być określone w umowie. 

Za złamanie przepisów o organizacji pracy za granicą instytucja może nałożyć do stu tysięcy złotych kary.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

5 + 12 =