Brudzew. Rządowe obiecanki, a gminna rzeczywistość
Przed wyborami słychać było rządowe obiecanki o przywróceniu połączeń autobusowych. „Wszędzie, ale przede wszystkim na wsi i w małych miastach” – mówiono.
Na wczorajszej (23 sierpnia) sesji Rady Gminy Brudzew o przewozy autobusowe dopytywał się Tomasz Kiciński. Chciał dowiedzieć się jak rządowe obiecanki przekładają się na gminną rzeczywistość.
Radny Kiciński zauważył, że w okresie szkolnym co prawda funkcjonują połączenia, ale ograniczają się one do porannych i co najwyżej dwóch kursów po południu na terenie gminy Brudzew. Natomiast już w okresie wakacji tych połączeń nie ma w ogóle.
Zbliża się rozpoczęcie roku szkolnego, dużo w mediach mówiło się o jednym z punktów programu rządowego – O rozbudowie połączeń lokalnych. Czy ze strony gminy, czy instytucji rządowych były podejmowane jakiekolwiek działania dotyczące przywrócenia połączeń lokalnych na terenie gminy Brudzew? – pytał się radny.
W odpowiedzi wójt Cezary Krasowski wskazał, że rząd w tej chwili proponuje dopłatę w wysokości nie wyższej niż 1 zł do 1 wozokilometra. Koszt natomiast kształtuje się od 4 zł do 6 zł.
Jeżeli znaleźlibyśmy środki, to jestem za przywróceniem i żeby dołożyć. Czy znajdziemy środki na przywrócenie transportu to państwo się przekonacie przy kolejnym budżecie – zaznaczył włodarz.
Dodał, iż jest propozycja powiatu, żeby uruchomić linię Turek – Brudzew – Janów.
Rządowe obiecanki zawsze kończą się podobnie. Większość środków finansowych musi wyłożyć samorząd.





