BlogPolitykaSamorządSpołeczeństwoTuliszków

Mieszkanka gm. Tuliszków walczy o podjazd do urzędu

Proszę żebyście mnie wysłuchali. Dzisiaj jesteście zdrowi, pełnosprawni, ale nie wiadomo co za parę minut może być. Chodzi o to, że nie ma podjazdu, słyszę że nie macie pieniędzy. Rozumiem to wszystko. Też często nie miałam. Chodzi o to, czy takie trzy worki cementu to jest taka droga sprawa – mówiła 18 kwietnia na sesji rady miejskiej mieszkanka gminy Tuliszków.

Temat braku podjazdu dla niepełnosprawnych przy wejściu głównym do budynku magistratu w Tuliszkowie ponownie powrócił na ostatniej sesji. Mieszkanka Gadowskich Holendrów od roku walczy o jego wybudowanie. Podjazd umożliwiłby jej samodzielne dotarcie do urzędu. Jak informuje zainteresowana chodzi nie tylko o osoby niepełnosprawne, ale też o matki z wózkami, z małymi dziećmi. Obecna również na XLII sesji znów zaapelowała do samorządowców.

Ja nie walczę o siebie, mam ciężką wadę serca, która może skrócić moje życie, ale wy sami lada moment, lada sekunda możecie być w podobnej sytuacji co ja. Jest to sprawa bardzo ważna. To nie jest dla mnie.

Obecnie przy urzędzie funkcjonuje schodołaz – urządzenie, które pomaga osobom niepełnosprawnym i na wózkach w dotarciu do parteru urzędu. Ponadto w godzinach 7.30 – 15.30 jest pracownik, który może udzielić pomocy, więc nie mamy do czynienia z dużą barierą architektoniczną. Jednakże oczekiwania osób niepełnosprawnych, czy mających problemy z poruszaniem się, mogą być inne. Zdaniem samej zainteresowanej obecne rozwiązanie nie załatwia problemu.

Sprawę wyjaśniał burmistrz Grzegorz Ciesielski

To jest jakiś problem i wcale nie mówię, że go nie ma. Na chwilę obecną urząd dostał pozwolenie na budowę, był odbiór techniczny i urząd spełnia wymagania, które powinien spełnić zgodnie z przepisami. To jest prośba, którą życzą sobie państwo, aby dodatkowo spełnić.

Na ręce burmistrza trafiła petycja w sprawie podjazdu

My tę petycję przyjmiemy, na pewno ją rozważymy. Jest to rzecz, którą spróbujemy w jakiś sposób rozwiązać. Natomiast na pewno nie na wczoraj, bo to jest kwestia związana z tym, że będzie trzeba włożyć to do projektu budżetu i rozpatrzeć jakie są możliwości. A tym bardziej sprawdzić czy jest szansa skorzystać ze środków tzw. PFRONu.

Jak poinformował włodarz po poprzedniej wizycie zostały podjęte już wstępne decyzje. Obecnie urząd czeka na oferty na założenie podjazdu. Jak się okazuje na przeszkodzie stoją przepisy dotyczące na jego wybudowanie. Budowa normalnego podjazdu nie jest możliwa ze względu na długość i szerokość, na zachowanie tych parametrów.

W moim sercu jest iskierka nadziei. Panie burmistrzu należy przyklasnąć i mieść głęboką nadzieję, że coś drgnie, że coś się ruszy w tej sprawie. Ja w każdym razie wierzę, że coś będzie. Nie dla mnie, ale dla gminy – mówiła zainteresowana.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

szesnaście + dwa =