Blogm. TurekPolityka

Starosta 18 osób zwolnił; 18 osób przyjął, w tym minimum 3 bez konkursu

Starosta złamał prawo? Nie od dzisiaj wiadomo, że PiS bardzo dowolnie podchodzi do przepisów prawa. Wystosowaliśmy do starosty osiem pytań związanych z polityką kadrową prowadzoną w Starostwie Powiatowym w Turku. Nie na wszystkie otrzymaliśmy odpowiedź …

Prawo i Sprawiedliwość obejmując władzę w kraju w roku 2015 dokonało masowych czystek w urzędach, instytucjach i agencjach rządowych. Symbolicznym tego dowodem było zwolnienie jednego dnia ponad 300 kierowników biur powiatowych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Postanowiliśmy sprawdzić czy te wstydliwe standardy lokalny PiS zastosował także po zwycięstwie w wyborach samorządowych w ubiegłym roku.

W okresie od listopada 2018 r. do września 2019 r. w Starostwie Powiatowym w Turku zorganizowano 10 postępowań konkursowych na stanowiska urzędnicze. Zatrudnionych zostało natomiast 18 nowych osób. Z 18 osobami rozwiązany został stosunek pracy.

Przepisy wymagają, by na stanowiska urzędnicze był przeprowadzany konkurs.

Michał Jarek, Robert Żółtaszek i Mariusz Wachowicz zatrudnieni bez konkursu

Zapytaliśmy o osoby jednoznacznie związane z PiS lub posłem Bartosikiem, które w bieżącym roku rozpoczęły pracę w starostwie. Robert Żółtaszek i Mariusz Wachowicz w wyborach startowali z listy Prawa i Sprawiedliwości. Michał Jarek cztery lata temu obsługiwał kampanię wyborczą Ryszarda Bartosika. Cała trójka zatrudniona została na podstawie umowy na czas zastępstwa. To prawnie dozwolona forma, która pozwala ominąć tryb konkursowy. W ten sposób można zatrudnić pracownika bez konieczności ogłaszania naboru w BIP. Nie trudno zgadnąć dlaczego osoby wprost związane z PiS zatrudniono w ten sposób.

Przynajmniej dwóch z trzech wymienionych pracowników w godzinach swojej pracy udzielało się w tegorocznej kampanii wyborczej Ryszarda Bartosika. Michał Jarek, przynajmniej jako fotograf, ponownie obsługiwał kampanię posła. Wątpliwe jest, by to Komitet Wyborczy PiS opłacał jego usługi. Bardziej prawdopodobnym jest, że sfinansowano to ze środków starostwa. Robert Żółtaszek w godzinach urzędowania brał czynny udział w eventach wyborczych – pisaliśmy o tym w artykule Urzędnicy starostwa, … w godzinach urzędowania na wiecu wyborczym PiS.

Starosta ukrywa kwalifikacje nowo zatrudnionych pracowników

Zapytaliśmy również o przedstawienie kwalifikacji, które zdecydowały o zatrudnieniu tych osób w starostwie. Na to pytanie otrzymaliśmy lakoniczną odpowiedź:

Kwalifikacje, które zdecydowały o zatrudnieniu ww. osób w Starostwie Powiatowym w Turku, nie stanowią informacji publicznej.

Pod odpowiedzią z upoważnienia starosty podpisał się Przemysław Jandy. To całkiem niezły radca prawny, ale w starostwie pełni również funkcję rzecznika prasowego oraz podobno „in spe” naczelnika wydziału organizacyjnego i sekretarza powiatu. Jako radca prawny powinien wiedzieć, że tak udzielona odpowiedź jest niezgodna z ustawą o dostępie do informacji publicznej.

Każda odmowa udostępnienia informacji (również o wykształceniu, kwalifikacjach pracowników, etc.) następuje w drodze decyzji. Starosta nie wydając decyzji złamał tym samym prawo.

Zastanawialiśmy się czy nie złożyć do sądu skargi na bezczynność starosty, ale naszym celem nie było kilkumiesięczne procesowanie się. Ukrywając informacje o kwalifikacjach (wykształceniu) starosta sam zasiał wątpliwość czy zatrudnieni pracownicy spełniają odpowiednie kryteria. To przedziwna strategia przynajmniej w odniesieniu do Roberta Żółtaszka, który może pochwalić się doktoratem. A zatrudniony został na podrzędnym stanowisku urzędniczym jako młodszy referent. Prawdopodobnie ukrywanie informacji o kwalifikacjach dotyczyło …

Na koniec warto podkreślić, że jest bogate orzecznictwo sądowe potwierdzające, że wykształcenie kandydatów jest informacją publiczną.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwa × 2 =