BlogGospodarkam. TurekPolitykaSamorządTemat dnia

Dom Dziecka dla WOT? Interes powiatu czy wojska?

Sprawa nieodpłatnego przekazania byłego Domu Dziecka na rzecz Wojsk Obrony Terytorialnej nie znalazła się w porządku obrad rady powiatu, pomimo rozdania radnym pisemnego apelu posła Ryszarda Bartosika. Radni PiS nie wnosili o wprowadzenie tego punktu pod obrady.

W obecności posła na sesji powstało wrażenie, że został całkowicie zlekceważony. Ryszard Bartosik poprosił jednak o głos w punkcie sprawozdania starosty z prac zarządu w okresie międzysesyjnym. Ponowił swój apel o zajęcie jednoznacznego stanowiska przez starostę, zarząd i radę powiatu. Poinformował, że wojsko jest zainteresowane przejęciem  nieruchomości przy ul. Konińskiej. W Domu Dziecka miałoby stacjonować na stałe 75 żołnierzy oraz 300 żołnierzy na okresowych ćwiczeniach.

Czym jest lokalny patriotyzm gospodarczy?

Poseł Bartosik lobbując za nieodpłatnym przekazaniem Domu Dziecka wskazywał na gospodarcze korzyści dla powiatu. Zatrudnienie żołnierzy spowoduje zapotrzebowanie na usługi obsługujące jednostkę wojskową (m.in. edukacja, mieszkania, paliwa, itp.). Takie podejście wg lidera PiS nakazuje mu swoiście pojmowany przez niego lokalny patriotyzm gospodarczy.

Taka argumentacja zirytowała radnego Platformy Obywatelskiej Dariusza Młynarczyka.

Panie pośle, jeżeli byłby pan lokalnym patriotą gospodarczym, to nie zabiegałby o to, by powiat wyzbył się za darmo wielomilionowej nieruchomości – grzmiał radny PO – Gdyby był pan lokalnym patriotą gospodarczym, to by lobbował pan u Ministra Obrony Narodowej, aby Wojska Obrony Terytorialnej, dysponujące budżetem w wysokości 1 miliarda złotych, wyłożyły 5 milionów złotych na kupno Domu Dziecka. Pańska aktywność nie ma nic wspólnego z lokalnym patriotyzmem gospodarczym. W tej sprawie nie reprezentuje pan mieszkańców powiatu, swoich wyborców. W tej sprawie występuje pan jako lobbysta prywatnej armii Antoniego Macierewicza.

Czy Wojska Obrony Terytorialnej są potrzebne?

Radny Marian Marczewski z SLD nie zostawił suchej nitki na koncepcji WOT przygotowanej przez MON. Podparł się cytatami najważniejszych polskich generałów, którzy publicznie krytykowali „dziecko” Antoniego Macierewicza. Lider SLD zgodził się nawet ze zdaniem prezydenta Andrzeja Dudy, który podczas uroczystości w Święto Wojska Polskiego grzmiał w Warszawie:

… armia RP, to nie jest niczyja armia prywatna.

Radny Marczewski pomimo przytoczenia mocnych i jednoznacznych cytatów osobiście zajął dosyć miękkie stanowisko w sprawie WOT w Domu Dziecka. Kilkakrotnie powtórzył, iż nie przesądza jak się zachowa, gdyby ta sprawa formalnie stanęła na forum rady powiatu. Można sparafrazować innego z prezydentów RP i powiedzieć, że Marian Marczewski jest przeciw, a nawet za.

Starosta gotowy do handlu z wojskiem

Także starosta Mariusz Seńko wyłuszczył swoje stanowisko na temat przyszłości zespołu dworsko-parkowego przy ul. Konińskiej. Podkreślił, iż do dnia rozstrzygnięcia przetargu na zbycie Domu Dziecka nie będzie podejmował wiążących decyzji w rozmowach z wojskiem. Nie wykluczył jednak żadnego scenariusza. Wskazał na potrzeby dofinansowania Zespołu Szkół Rolniczych w Kaczkach Średnich oraz turkowskiego szpitala, który jest w agonalnym stanie. Jeżeli do przetargu żaden oferent, by nie przystąpił, a wojsko gotowe byłoby wyasygnować jakieś kwoty na Kaczki czy na szpital, to sprawa przekazania Domu Dziecka byłaby otwarta.

Oby tylko starosta za symboliczną darowiznę na rzecz szpitala, nie wyzbył się wielomilionowego majątku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

osiemnaście − 12 =