Kolejowe konsultacje za nami. Przez Tuliszków czy przez Władysławów?

Kolej Turek - Konin?

W wersji hybrydowej (stacjonarnej i on-line) odbyły się konsultacje społeczne nt. budowy linii kolejowej z Konina do Turku. Poznaliśmy więcej szczegółów, chociaż prace planistyczno-analityczne będą jeszcze trwały. Powinny zakończyć się w połowie listopada.

Wykonawca dokumentacji spółka BBF przedstawiła wyniki swoich dotychczasowych prac i poddała je społecznym konsultacjom. Osoby zebrane w hali sportowej, jak i te uczestniczące w formule wideokonferencji usłyszały i zobaczyły przebieg kilku tras, które rozważali projektanci. W wyniku ich wstępnych wyliczeń i analiz ostatecznie zaprezentowali bardziej szczegółowo dwie trasy. O ich przebiegu pisaliśmy już na łamach Turek24 –> https://turek24.com.pl/koleja-do-poznania-w-110-minut/

Przypomnijmy, iż jedna linia miałaby przebiegać przez Władysławów (trasa W1), a druga przez Tuliszków (trasa W9).

Połączyć Turek ze stolicą województwa najszybszą trasą

Pracownicy spółki BBF kilkakrotnie podkreślali, że głównym celem programu kolejowego jest zaprojektowanie najszybszego połączenia Turku ze stolicą województwa. Oczywiście liczba pasażerów oraz koszty inwestycji będa istotne przy podejmowaniu decyzji o zakwalifikowaniu projektu do realizacji. Podkreślali także, że na linię Konin – Turek trzeba patrzeć etapowo. Nie wyobrażają sobie, by docelowo na tym jednym odcinku miało się skończyć.

Linia do Turku ma być zelektryfikowana, jednotorowa, ale z mijankami i ewentualnymi bocznicami. Będzie przystosowana do prędkości 160 km/h. Pociągi pasażerskie regionalne będą jeździły z prędkością 120 km/h co pozwoli dotrzeć do Poznania w 110-115 minut. Organizator przewozów kolejowych czyli Urząd Marszałkowski planuje 12 połączeń na dobę na trasie Poznań – Konin – Turek, a może i więcej. W godzinach szczytu pociągi kursowałyby co godzina, a poza szczytem co dwie godziny.

W przyszłości gdyby linia była pociągnięta dalej, np. do Łodzi niektóre pociągi mogłyby jeździć z prędkością nawet 160 km/h.

Dyskusja trwała ponad 2,5 h

Konsultacje kolejowe. Na telebimie Dariusz MłynarczykRozpoczął ją były starosta Dariusz Młynarczyk, a obecnie wicedyrektor jednego z departamentów w Urzędzie Marszałkowskim w Poznaniu. Dla czytelników, którzy mniej uważnie śledzą debatę publiczną na temat kolei do Turku, jedno istotne wyjaśnienie. Młynarczyk jest pomysłodawcą budowy kolei do Turku i jako pierwszy publicznie zaprezentował tę ideę. Uczynił to znacznie wcześniej niż głośny medialnie jeden z lokalnych posłów. Pisaliśmy o tym w artykułach Czy powstanie linia kolejowa Konin – Turek – Uniejów – Łódź? oraz Kolej w Turku? Premier Morawiecki kopiuje ideę radnego Młynarczyka. W dyskusji fakt ten podkreślało kilkoro mówców.

Były radny optował za linią przez Tuliszków, argumentując, że ta trasa przebiega (oprócz m. Turek) przez dwie najludniejsze gminy powiatu (gmina Turek i Tuliszków). Ponadto zdecydowanie więcej mieszkańców gminy Turek mieszka w zachodniej i południowej części gminy niż w części północno-wschodniej. Zwrócił także uwagę, że kolej przecinać będzie autostradę w sąsiedztwie węzła autostradowego, co znacznie wpłynie na atrakcyjność inwestycyjną tych terenów. W Żdżarach powstałaby zapewne też stacja. Tych atutów nie posiadałaby linia przez Władysławów. W miejscu przecięcia kolei z A2 nie zaplanowano żadnego węzła autostradowego ani nawet stacji kolei.

Młynarczyk docenił, że wykonawcy dokumentacji zaplanowali stację w Turku w południowej części miasta, za tzw. osiedlem Leśna. Daje to możliwość dalszej rozbudowy linii czy to na południowy wschód do Uniejowa (Poddębic) i dalej do Łodzi czy też w kierunku południowym na Sieradz lub Opatówek. Niemniej byłego radnego interesowało także dlaczego nie zdecydowano się na poprowadzenie linii bliżej centrum miasta, wykorzystując pas po byłej wąskotorówce. Zawsze przecież lepiej mieć kolej w centrum miasta niż na jego peryferiach (oczywiście nie za wszelką cenę). Pytanie było o tyle zasadne, że projektanci nie odrzucali tego przebiegu od razu, ale poddali go analizie. Okazało się, że pas wąskotorówki jest nawet wystarczająco szeroki, ale taka lokalizacja stacji Turek uniemożliwiłaby dalszy rozwój kolei. Po prostu wyprowadzenie linii kolejowej dalej wiązałoby się ze zbyt wieloma poważnymi kolizjami. Dlatego ten wariant odrzucono.

Włodarze Brudzewa i Władysławowa za trasą W1

Konsultacje kolejowe. Cezary KrasowskiCezary Krasowski zwrócił uwagę, że zamiast zwiększać atrakcyjność inwestycyjną wokół węzła autostradowego w Żdżarach, to można to uczynić ze strefą gospodarczą na terenie gminy Brudzew. Oboje optowali, co zrozumiałe, za trasą przebiegającą przez teren ich gmin. Wójt Władysławowa, jak i niektórzy inni dyskutanci, podkreślała, że Władysławów jest bardziej wykluczony komunikacyjnie niż Tuliszków. Przez gród lisa przebiega droga krajowa i mieszkańcy tej gminy mają stosunkowo blisko do autostrady i do Konina. Władysławów nie ma takich atutów i dlatego należałoby tam doprowadzić kolej.

Wójt Karol Mikołajczyk przytomnie zauważył, że mu obojętnie gdzie pójdzie linia kolejowa, bo i tak będzie musiała przechodzić przez gminę Turek. W podobnym tonie wypowiadał się burmistrz Antosik. Niemniej Mikołajczyk potwierdził, że więcej mieszkańców żyje po stronie zachodniej i południowej niż wschodniej. Z ciekawostek należy odnotować głos radnego gminnego Kocika, który zauważył, że linia na Tuliszków przebiegałaby niedaleko (ok. 6 km) od ośrodka medytacji na terenie gm. Malanów, do którego zjeżdżają ludzie z całego świata i rotacja jest tam bardzo duża.

W sumie głosy rozkładały się mniej więcej po równo, może z niewielką przewagą za linią przez Władysławów.

Dyskusja generalnie była merytoryczna

Dyskusja generalnie była merytoryczna, chociaż niekoniecznie trzymali ten poziom niektórzy radni miejscy. Marcin Derucki nie zrozumiał dokładnie wypowiedzi Dariusza Młynarczyka i zupełnie niepotrzebnie próbował uskuteczniać zaczepki ad personam. Nie ten czas i nie to miejsce na takie polityczne harce – panie radny. I nie przy potencjalnej inwestycji wartej kilkaset milionów złotych. Na szczęście były starosta nie dał się sprowokować i zbył milczeniem wyskok burmistrzowskiego radnego.

Z uporem godnym lepszej sprawy ponownie pojawiały się głosy, że linię do Konina trzeba zarzucić i stawiać na połączenie Kalisz – Turek – Koło. Zgłaszanie akurat teraz takich pomysłów bije infantylnością na kilometr. Wychodzą one z grona, które początkowo było przeciwne budowie kolei do Turku, a teraz dla zasady chce się odróżnić. Głosy te krótko skwitował starosta Dariusz Kałużny. Generalnie jest to temat na odrębny artykuł.


Tagi: , , , , ,

« styczeń 2022 » loading...
P W Ś C P S N
27
28
29
30
31
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1
2
3
4
5
6

Dodaj firmę do katalogu

Portale społecznościowe

Kontakt z Turek24

 email: redakcja@turek24.com.pl

tel. kom. 502 390 836

Wydawca: Kontur Media sp. z o.o.