Grzegorz Wojtczak: W Radzie Miejskiej Turku PiS-u już nie ma

Radny rady miejskiej Turku Grzegorz Wojtczak

Grzegorz Wojtczak oznajmia: PiS-u w Radzie Miejskiej Turku już nie ma. Przewodniczący klubu PiS w poprzedniej kadencji apeluje, by nie ustalać wynagrodzenia burmistrzowi, ale równocześnie dopomina się o zajęcie się uchwałą o dietach dla radnych. Marian Marczewski twierdzi, że nie używa komputera, tabletu czy drukarki i dlatego żąda materiałów sesyjnych w wersji papierowej.

Radni miasta obradowali blisko 8 godzin. II sesja Rady Miejskiej Turku skończyła się około północy. Opozycja, czyli koalicja Lewicy i polityków PiS-u od początku była nastawiona na obstrukcję obrad. Już w punkcie ustalania porządku obrad zabierali głos nie na temat. Podobnie było w dyskusji nad informacją z działalności burmistrza w okresie międzysesyjnym. Brylowali w tym radni Wojtczak, Kałużny, Marczewski i Serafiński. Zdecydowana większość ich pytań powinna paść w punkcie Zapytania i interpelacje, ale te były przewidziane pod koniec sesji i trzeba byłoby je składać na piśmie. Celem tych radnych nie było jednak uzyskanie i poszerzenie wiedzy na temat istotnych spraw miejskich, ale prowadzenie obstrukcji obrad.

Marian Marczewski utkwił w XX wieku

Na samym początku obrad lider Lewicy wprawił w zdumienie większość obecnych na sali sesyjnej. Ni mniej, ni więcej radny Marczewski oświadczył nagle, że nie używa komputera, tabletu ani drukarki i dlatego żąda dostarczania mu materiałów sesyjnych w wersji papierowej. Od blisko ćwierć wieku mamy już XXI wiek i takie “żądania” brzmią … zaskakująco.

Radny siedział za olbrzymim monitorem, który przesłaniał mu siedzących naprzeciwko radnych Wojtczaka i Kałużnego. I chociaż wyglądało to komicznie, to postulat, by miasto zakupiło dla radnych tablety aż tak niedorzeczny nie był. Pytanie czy MMM zdąży nauczyć się obsługi tabletu.

System do głosowania podczas sesji wymaga użycia smartphona, tabletu lub laptopa. Radni używają prywatny sprzęt, a to nie wygląda profesjonalnie. Koszt zakupu dwudziestu kilku tabletów budżet Turku spokojnie powinien udźwignąć.

Radny Grzegorz Wojtczak wypisuje się z PiS-u?

Początek obrad obfitował w zaskakujące wypowiedzi. Grzegorz Wojtczak, przewodniczący klubu PiS w radzie poprzedniej kadencji, apelował, by nie ustalać wynagrodzenia dla burmistrza. Jednocześnie domagał się, by zając się uchwaleniem wysokości diet dla radnych. Radnego należy pochwalić za odwagę cywilną. Mało kogo byłoby stać, by na pierwszej merytorycznej sesji w pierwszej kolejności zająć się własnym uposażeniem. A jednoczesny apel o pozbawienie uposażenia burmistrza przywołuje skojarzenia z przyjacielem pewnego ogrodnika.

Radny Wojtczak na tym nie poprzestał. W pewnym momencie oznajmił publicznie:

PiS-u w Radzie Miejskiej Turku już nie ma!
– radny Grzegorz Wojtczak, przewodniczący klubu PiS w poprzedniej kadencji

Siedzący obok Dariusz Kałużny (wicestarosta i starosta poprzedniej kadencji z rekomendacji PiS) na słowa kolegi nie zareagował. Przyszłość pokaże czy obaj politycy zrzekną się legitymacji byłej partii rządzącej czy wcześniej za takie wypowiedzi zostaną wydaleni przez posła Bartosika z szeregów Prawa i Sprawiedliwości.

Łączy nas … Marczewski

Opozycja utworzyła dwa kluby. Jeden z politykami PiS, a drugi z politykami Lewicy. I chociaż radny Wojtczak prosił, by nie łączyć ich z lewicą, to radny Kałużny mówił “nasza dziesiątka radnych”, mając na myśli także radnych skupionych wokół radnego Marczewskiego.

Można z przymrużeniem oka powiedzieć, że powstał nieformalny, federacyjny klub, w ramach którego zgodnie współpracują podkluby z politykami PiS oraz Lewicy.

Fot. miasto Turek

Tagi: , , , , , ,

Dodaj firmę do katalogu

Portale społecznościowe

Kontakt z Turek24

 email: redakcja@turek24.com.pl

tel. kom. 502 390 836

Wydawca: Kontur Media sp. z o.o.