Krystyna Urbaniak: Kandyduję, bo siła jest kobietą
lat 62, dwie dorosłe córki i czwórka wnuków. Absolwentka Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu z pogłębioną wiedzą w zakresie finansów na licznych studiach podyplomowych
Posiada wieloletnie doświadczenie zawodowe w obszarze finansów. Współtworzyła i zarządzała z sukcesem wielomilionowymi budżetami w firmach Miranda i Profim. Posiada również doświadczenie w pozyskiwaniu środków unijnych i ich właściwym wykorzystywaniu.
Rób to co lubisz, a nie będziesz musiał pracować – to dewiza życiowa Krystyny Urbaniak.
Jestem przeciwnikiem obietnic bez pokrycia, bez wskazania źródeł finansowania. Nie obiecuję niczego. Zapewniam, że będę strażnikiem efektywnego wydawania środków budżetowych z myślą nie tylko o okresie kadencji, ale z myślą o przyszłości i rozwoju Turku i powiatu, bo Turek ma przyszłość…
Dlaczego kandyduję do rady powiatu?
Po pierwsze
Pierwszy powód dla którego zdecydowałam się wziąć czynny udział w tych wyborach wskazałam powyżej. Jest to obietnica bycia strażnikiem racjonalnego wydawania środków budżetowych.
Po drugie
Od lat w samorządach widzę ciągle niemalże te same osoby, zasiadające w radach, w komitetach, na pierwszych miejscach list wyborczych. Czy tak jest dobrze? Z pewnością mają doświadczenie, ale mają również utarte przyzwyczajenia i czy przypadkiem nie widzą problemów ciągle w taki sam sposób i to ich nie ogranicza?
Po trzecie
W ostatnich latach zrodził się w Polsce nowy ruch społeczny, jakim jest „Nowoczesna”. Jestem sympatykiem tego ugrupowania, zwłaszcza dlatego, że jest tam wiele kobiet – mądrych, odważnych, trwających do końca w swoich przekonaniach. To jest to, co warto byłoby przenieść na grunt lokalnych społeczności. W naszej rzeczywistości kobieta jest często uzupełnieniem na listach wyborczych (jestem daleka od obrażania tych Pań, które w samorządzie skutecznie działają). Ciągle jednak jest nas za mało.
A przecież często można spotkać się ze stwierdzeniem, że „siła jest kobietą”.
Po czwarte
Znam potrzeby młodych ludzi, zwłaszcza matek pracujących i wychowujących dzieci. Potrzebują wsparcia, by mogły realizować się zawodowo. Potrzeba żłobków, przedszkoli czynnych dłużej niż do godziny 16:00, placówek wsparcia rozwoju dziecka, itp. Są to sprawy, które można załatwić bez większych nakładów finansowych – potrzeba niewielkich środków i lepszej organizacji szkolnictwa na etapie przedszkolnym i szkolnym.
Po piąte
Zrewidowałabym wszystkie obietnice wyborcze, bo jak je czytam, to dla mnie bardzo często wzajemnie się wykluczają. Nie da się bowiem zlikwidować (niemalże dla wszystkich) podatku od nieruchomości z jednej strony i planować potężne inwestycje z drugiej. To jest nierealne.
My jako społeczeństwo powinniśmy to zauważyć – to jest populizm.
Po szóste
Zbyt mało czynimy w naszej lokalnej społeczności w kwestii ochrony środowiska. Nie chodzi mi tylko o segregację śmieci, której tak naprawdę nie ma, ale o inne działania programowe mające związek z tym obszarem. Jak na razie z moich obserwacji wynika, że ograniczamy powierzchnię zieloną zamieniając ją na parkingi. A tutaj potrzebna jest równowaga.
Mogłabym wymienić jeszcze inne powody (w obszarze szkolnictwa, infrastruktury, wspierania firm, które dają zatrudnienie młodym, wykształconym ludziom, itp.) – te wydają mi się najważniejsze, a nie zawsze poruszane przez inne opcje polityczne.
Wierzę głęboko w to, że mogę wnieść do samorządu nowe spojrzenie: dyscyplinę finansów publicznych, racjonalizację środków, rachunek ekonomiczny w ich wydawaniu z myślą nie tylko o dniu dzisiejszym, ale przede wszystkim o przyszłych pokoleniach mieszkańców powiatu tureckiego.
Krystyna Urbaniak
poz. nr 3, Lista nr 4
