Czy przyjdzie czas na ul. Smorawińskiego?
Mieszkańcy ul. Smorawińskiego w Turku od kilku lat proszą o jej remont. Niestety, stosownych zapisów w budżecie powiat, który administruje ulicą, w tym roku także zabrakło.
Nadzieja dla mieszkańców pojawiła się wiosną, kiedy to zarówno władze powiatu, jak i miasta opowiedziały się za wspólnym przeprowadzeniem inwestycji. Burmistrz Turku, Romuald Antosik zapowiedział, że przejmie od powiatu ul. Smorawińskiego i wówczas to miasto będzie dbać m.in. o remonty. Mimo deklarowanej woli współpracy między samorządami nic się jednak nie zmieniło i ulica Smorawińskiego wciąż pozostaje w rękach powiatu. A w powiatowej kasie pieniędzy na remont w 2017 roku nie przewidziano.
Starosta powiatu tureckiego Mariusz Seńko podczas dyskusji nad tegorocznym budżetem zapowiadał, że remont ul. Smorawińskiego nie jest jeszcze skreślony, oczywiście jeśli burmistrz wciąż wyrażać będzie wolę współpracy. Mariusz Seńko zapowiedział radnym powiatowym, że być może pewne kroki uda się poczynić jeszcze w tym roku, a już w 2018 roku remont Smorawińskiego będzie realny „na bank”. Biorąc pod uwagę pewną zbieżność z kalendarzem wyborów samorządowych to właśnie ten termin wydaje się najbardziej realny.

A co w tej sprawie zrobił (oprócz pobierania diety ) radny powiatowy uzywający ksywy „Młynarczyk” ?
Drogie, źle wychowane dziecko „s2”:
akurat pan radny Młynarczyk był/jest najbardziej zaangażowanym radnym powiatowym w sprawie przebudowy Smorawińskiego. Można powiedzieć, że gdyby nie jego upór i drążenie tematu prawie na każdej sesji, to starosta by publicznie nie zobowiązał się do zrealizowania tej inwestycji. protokoły z sesji są publicznie dostępne. Pan Młynarczyk nie robił szopek medialnych w stylu radnych miejskich (Idzikowskiego i Marczewskiego juniora), tylko zabiegał o tę inwestycję. I jeżeli starosta wywiąże się z publicznej deklaracji, to w dużej mierze będzie to zasługą nieustępliwości radnego Młynarczyka.
To Młynarczyk załatwił pieniądze na Smorawińskiego ? Czy Młynarczyk tylko mówi, mówi, i mówi ? Znasz przypadek, że z gadania coś wyrosło ?
Dziecko moje drogie, przyłóż się bardziej do nauki, to i więcej zrozumiesz na czym polega polityka.
Na początek, nikt jeszcze pieniędzy na Smorawińskiego nie załatwił, bo takiej pozycji nie ma w budżecie. Pan radny Młynarczyk swoimi naciskami, nieustannym przypominaniem o tej ulicy, doprowadził na razie do złożenia publicznej deklaracji przez starostę, że Smorawińskiego zostanie przebudowana. Z tego co kojarzę, to zrobiona chyba została dokumentacja. To już coś, ale nie załatwia problemu.
Radny Młynarczyk doprowadził do tego gadaniem, że użyję twojego języka. Polityka polega na rozmowach, na polemice, po prostu na „gadaniu”. Może ty sobie wyobrażasz, że poseł, radny, burmistrz czy starosta powinien chwycić za łopatę i własnoręcznie przebudować ulicę? Przed tobą jeszcze nauka w lo lub technikum i być może studia 😉 Powodzenia.
Ostatni raz pamietam Młynarczyka jak „wygadał” sobie odwołanie z fotela starosty. Później „gadaniem” „wygrał konkurs” na dyrektowa, później jego żona (także gadaniem) została v-ce w liceum. Grunt to mieć dobrą gadkę. A dlaczego to Młynarczyk nie „wygadał” zwycięstwa PO w Turku, gdzie PO dostało baty od wszystkich ? Czyżby Rysiu z Kowali miał lepszą gadkę?
Synku, uspokój się, bo żółć się z ciebie wylewa. Jesteś mocno zakompleksiony. Jak znam życie to nie możesz pochwalić się połową sukcesów jakie osiągnął Dariusz Młynarczyk nie tylko jako polityk. Może i go sprowokujesz do odpowiedzi, chociaż zdziwiłbym się gdyby to uczynił. EOT